gru 25 2008
Fiat Panda Cross around Africa 2007 - Kapsztad
Tak jak się spodziewali, najcięższym testem dla wytrzymałości ich i
samochodu okazała się tropikalna strefa równikowa. Już w Gabonie, a
następnie w Kongo dróg utwardzonych zaczęło ubywać, a w Angoli
skończyły się na dobre.Jak
to określili - “To był drogowy horror”. Tempo jazdy spadało do 10 km/h,
a dzienne przejechane odległości stopniały do 150-200km. Autopodróżnicy
mówią, że aż głowy ich bolały od wymyślania sposobów na to, aby
przejechać kolejne błotne rozlewiska.Dało się to we znaki tak
im, jak i Pandzie, której zawieszenie w europejskich warunkach nigdy
nie byłoby narażone na takie obciążenia. Niektóre błotne przeprawy były
na tyle głębokie, że woda grubo przekraczając dopuszczalną granicę
brodzenia Pandy Cross, zalewała wnętrze samochodu.Dużą zaletą w
tych ekstremalnych warunkach okazały się małe gabaryty i zwinność
Fiata. Nie umniejszając zalet Fiata Pandy Cross, dotarcie do RPA było
możliwe dzięki niezwykłej determinacji Jolanty i Dominika.Przez
6 dni, jadąc po 13 godzin na dobę w ekstremalnych warunkach Angoli,
“stawali na głowach” aby przejechać ten najtrudniejszy odcinek trasy.Nie
obyło się bez momentów zwątpienia. Widok kolejnych utkniętych
samochodów terenowych budził strach, ale też umacniał ich w
przekonaniu, że nielicznym dane jest pokonać w całości zachodnie
wybrzeże Afryki.Teraz Jola i Dominik czyszczą samochód i cieszą
się na spotkanie 12-15 kwietnia z kilkoma polskimi dziennikarzami w
Kapsztadzie. Tam też samochód zostanie serwisowany w jednej ze stacji
Fiata.Dystans jaki pokonali z Krakowa do Kapsztadu to 30.234
km, zużyli przy tym 1675,8 l paliwa. Tylko za kierownicą samochodu
spędzili 466 godzin.
Zrodlo informacji: Mototarget
![]() | opel vectra rocznik: 2007 wojewodztwo: slaskie |
![]() | toyota yaris rocznik: 2006 wojewodztwo: mazowieckie |



