kwi
28
2008
KSIĘGA REKORDÓW GUINNESSA™ jest znaną w skali ogólnoświatowej
instytucją zajmującą się weryfikacją i certyfikowaniem rekordów świata.
Fakt może być uznany za rekord, tylko jeśli jest zweryfikowany, możliwy
do udowodnienia i poza wszelkimi wątpliwościami. Mówi Marco Frigatti,
Dyrektor Rekordów KSIĘGI REKORDÓW GUINNESSA™: „Jak zwykle dokładnie
sprawdziliśmy podejście do rekordu i możemy potwierdzić, że Škoda Auto
jest najdłużej wspierającym mistrzostwa świata sponsorem głównym w
historii sportu. Dzięki piętnastu latom sponsoringu Mistrzostw Świata
IIHF, Škoda Auto ustanowiła nowy rekord świata, za co należą się jej
gratulacje.”Detlef
Wittig, Prezes Zarządu Škoda Auto: „Jesteśmy bardzo dumni z bycia
rekordzistą świata. Dzięki najdłuższemu zaanga żowaniu w sponsoring
Mistrzostw Świata w historii sportu, mamy swój wkład w rozwój tej
imprezy oraz wpływ na niesamowicie wysoki poziom jaki dzisiaj
prezentuje. Ostatnie 15 lat pokazało, że partnerzy Škoda Auto mogą
polegać na naszym koncernie w równym stopniu, co klienci na jakości aut
produkowanych w Mlada Boleslav. Oczywiście Škoda również korzysta na
tej rekordowo długo trwającej współpracy – zainteresowanie mediów
Mistrzostwami Świata IIHF oraz bardzo pozytywny wizerunek hokeja na
lodzie pomagają rozsławić markę Škoda wśród fanów sportu na całym
świecie.”René Fasel, Prezydent Międzynarodowej Federacji Hokeja
na Lodzie powiedział: „Współpraca pomiędzy IIHF, Infront Sports &
Media oraz Škodą jest doskonałym przykładem komercyjnego partnerstwa,
opartego na wzajemnych korzyściach, wspólnych celach oraz wielkim
zaangażowaniu w dyscyplinę. Dlatego jestem niezmiernie szczęśliwy, że
nasza współpraca została uznana przez KSIĘGĘ REKORDÓW GUINNESSA™ za
najdłużej trwający główny sponsoring wydarzenia w historii sportu.”Philipe
Blatter, Prezydent i Chief Executive Officer firmy Infront Sports &
Media, ekskluzywnego partnera IIHF odpowiedzialnego za marketing
organizowanych corocznie Mistrzostw Świata IIHF oraz kontraktowego
partnera Škoda Auto, komentuje: „Jestem zachwycony, że mogliśmy
przyczynić się do ustanowienia tego wyjątkowego, piętnastoletniego
rekordu. Relacje Infront Sports & Media ze Škodą trwają tak długo,
jak koncern z Mlada Boleslav jest Oficjalnym Głównym Sponsorem
Mistrzostw Świata IIHF. Fundamentem dobrego sponsoringu jest
postrzeganie celów w kategoriach długoterminowych – dyscyplina sportu i
sponsor mogą rozwijać się razem, tworząc produkt, który z czasem
nabiera coraz większej wartości, co znakomicie sprawdziło się w
przypadku długoterminowej kooperacji Škody, IIHF oraz Infront Sports
& Media.”Ustanowiony rekord będzie bardzo trudny do
pobicia, ponieważ Škoda Auto potwierdziła swoje zaangażowanie w
sponsoring Mistrzostw Świata IIHF przynajmniej do 2011 r.Oficjalnie
Škoda Auto znalazła się w KSIĘDZE REKORDÓW GUINNESSA™ 12 maja br.,
podczas uroczystości zorganizowanej w ambasadzie Republiki Czeskiej w
Moskwie.
Zrodlo informacji: Mototarget
kwi
28
2008
Nowy model przewidziano jako alternatywę dla Ferrari F430, które choć
jest niezwykle ucywilizowanym autem sportowym, dla niektórych klientów
Ferrari wciąż jest zbyt narowiste i za mało komfortowe przy dłuższych
podróżach. Nietrudno zgadnąć, że głosy krytyki nadchodziły do Maranello
głównie z USA. A że jest to wciąż najlepszy rynek dla włoskiej marki,
należało wysłuchać opinii stałych klientów i odpowiednio zareagować.
Mamy więc amerykańską nazwę, potężny silnik V8 umieszczony po raz
pierwszy w Ferrari z przodu oraz elektrycznie składany aluminiowy
sztywny dach. Nowe auto ma skuteczniej niż dotąd rywalizować z
Mercedesem SL, czy Astonem V8 Vantage. Jego produkcja przeniesiona
będzie do fabryki Maserati w Modenie i wynosić ma około 6000 sztuk
rocznie. Zakładana cena wynosić ma około 130 000 euro, czyli tyle ile
trzeba zapłacić za podstawowy model Ferrari F430.Co
dostaniemy w zamian? Zgrabnego, dwuosobowego roadstera z aluminiowym
nadwoziem, pewnymi nawiązaniami stylistycznymi do modelu 599 GTB
Fiorano i nowoczesnym silnikiem V8 4,6-litra o mocy 460 KM. Zupełnie
nowa jest też skrzynia biegów umieszczona z tyłu w układzie Transaxle.
To dysponujący 7 przełożeniami i dwoma sprzęgłami sekwencyjny automat.
W dobie walki o jak najmniejszą emisję dwutlenku węgla do atmosfery,
najnowsze Ferrari California może pochwalić się dobrym jak na takie
auto wynikiem 310 g CO2 na 1 km.
O tym czy nowa “bella machina” z
Maranello spodoba się klientom nie tylko zza oceanu dowiemy się wkrótce
po światowej premierze, która nastąpi na wrześniowym salonie w Paryżu.
Zrodlo informacji: Mototarget
kwi
28
2008
Krótko po starcie mieli kolizję, która przesunęła ich na koniec stawki,
lecz podczas wyścigu zdołali nadrobić stracone pozycje i uplasować się
na punktowanych miejscach.Nick Heidfeld: 6. miejsce
Bmw Sauber F1.07-05/BMW P86/7
Najszybsze okrążenie: 1.34.354 min podczas 49 okrążenia (7. najszybszy czas wyścigu)“Mój
start nie był tak dobry jak zwykle, do tego niefortunnie na pierwszym
zakręcie Robert zepchnął mnie na pobocze. Ponownie na drugim zakręcie,
kiedy to na nieszczęście zetknęliśmy się bolidami wskutek czego miałem
uszkodzony bolid. Na szczęście wyścig został przerwany i mieliśmy
dzięki temu czas na naprawę. Zespół spisał się doskonale. Później
utknąłem za Robertem i tylko przez jego błąd zdołałem go wyprzedzić.
Wypadek z Ralfem Shumacherem był pechowy. Powoli przyspieszał po
wyjściu z szykany, pozostawił nieco miejsca dla mnie, ale jak tylko się
o tym zorientował chciał mnie przyblokować. Niestety byłem już wtedy na
mokrej części toru i nie mogłem uniknąć kolizji.” Robert Kubica: 7. miejsce
BMW Sauber F1.07-03/BMW P86/7
Najszybsze okrążenie: 1.34.451 min podczas 49 okrążenia (9. najszybszy czas wyścigu)„Miałem
bardzo dobry start, ale na drugim zakręcie myślę, że Nick nadjechał
nieco za szybko, dotknął mojego bolidu i nas obróciło. Spadłem na
ostatnią pozycję. Zaczął wtedy padać deszcz i zapytałem zespół czy mam
zjechać do boxu. Nie dostałem odpowiedzi, więc kontynuowałem wyścig, co
okazało się błędem. Wyścig był ciekawy z uwagi na zmienne warunki
pogodowe, miałem jednak bardzo duże problemy z hamowaniem. Za każdym
razem tył bolidu „tańczył” i jadąc na oponach przeznaczonych na mokrą
nawierzchnię, nie mogłem go zatrzymać. Kiedy na ostatnim okrążeniu Nick
mnie dogonił nie mogłem po prostu wyhamować bolidu przed szykaną. Nie
chciałem ściąć szykany, choć może powinienem, ponieważ w końcu niemal
musiałem się zatrzymać. Było dziś sporo wyzwań – chodziło nie tylko o
prędkość, ale również szybkość reakcji zespołu i decyzje, kiedy
wymieniać opony. Wynik wyścigu mógł być lepszy, teraz musimy wszystko
przeanalizować.”Mario Theissen (Dyrektor BMW Motorsport):
“To
był niespokojny wyścig, z dwoma deszczowymi etapami, dużą ilością – dla
nas w sumie dziesięcioma – gorączkowych pit stopów. Nasz zespół w
boksie wykonał doskonałą robotę i zdołał bardzo dobrze reagować na te
sytuacje. Szósta i siódma pozycja na mecie nie była wynikiem warunków
pogodowych, ale kolizji na pierwszym okrążeniu. To zniweczyło nasze
szanse na miejsce na podium.”Willy Rampf (Technical Director):
“Oczywiście
Biorąc pod uwagę nasze dobre osiągnięcia podczas kwalifikacji jesteśmy
zawiedzeni wynikiem. Dla zespołu zaczęło się pechowo podczas drugiego
zakrętu, kiedy zderzyli się Robert i Nick. Efektem kraksy były dwa
uszkodzone bolidy. W bolidzie Nicka musieliśmy wymienić przedni prawy
drążek kierowniczy, u Roberta zniszczony był płat tylnego spojlera. Po
ponownym starcie wyścigu obydwa nasze bolidy utknęły za Davidem
Coulthardem, nie byliśmy jednak na tyle szybcy, aby go wyprzedzić.
Jednak mimo wszystkich tych problemów udało nam się zwiększyć dystans
do Renault w klasyfikacji konstruktorów, co powoduje, że nie był to
nieudany wyścig.”
Testy w Jerez. Dwa dni z Robertem Kubicą w
terminie 24-26.07. Zespół zdecyduje w poniedziałek czy będzie jeździć w
dniach 24 i 25.07 czy 25 i 26.07.
Zrodlo informacji: Mototarget